Wstęp

Jak tylko sięgam pamięcią, zawsze lubiłem coś kolekcjonować, zbierać, układać, grupować....były to m.in. puszki po piwie, pudełka po papierosach, po czekoladach, znaczki, monety, serie komiksów, modele aut, kolejki elektryczne...a były to czasy epoki PRL. Część z tych "kolekcji" została mi do dziś. Niestety nie wszystko wtedy mogłem/udało mi się zebrać. A to dlatego, że nie miałem tyle funduszy albo po prostu nie mogłem tego dostać...takie to były czasy...dziwne a ciekawe.

Pewnie dlatego zajmuję się tym czym się zajmuję...może żeby nadrobić to czego nie udało mi się dokończyć wtedy...a może po prostu jest to kontynuacja. Zmieniłem tylko obiekty i formę...

Przyznam się, że od jakiegoś czasu przymierzałem się do opisania tego wszystkiego co udało mi się uratować, chciałem stworzyć typową stronę internetową ale forma bloga chyba się do tego bardziej nadaje.

Dużo z tych prac już oczywiście jest zrobionych więc to będzie wspomnienie ich restauracji, nie zawsze miałem możliwość wykonania dobrego jakościowo zdjęcia (wykonano telefonem) ale lepsze to niż nic.

Zapraszam zatem do śledzenia moich amatorskich prac renowacyjnych...


niedziela, 9 grudnia 2012

Szafka pod sprzęt audio

Jedną z pierwszych moich prac była szafka pod tzw. wieżę. Wykonałem ją z kilku desek sosnowych, reszty z blatu kuchennego, listewek transportowych z jakiejś dużej przesyłki.
To już prawie gotowa szafka, jeszcze będę ją lakierował lakierem bezbarwnym.
A wszystko zaczęło się od potrzeby umieszczenie gdzieś nieużywanych już części od zestawu stereo. W skład tego wchodził adapter Unitry, magnetofon, minidisc firmy Sony, a także wzmacniacz i tuner firmy Diora. Wszystkie te części pochodzą z lat osiemdziesiątych i od jakiegoś czasu już ich nie używałem. Choć sentyment pozostał. W związku z tym postanowiłem zbudować jedna szafkę do tych części.
Podstawe i górną czesc wykonałem z odpadów po blacie kuchennym. Grube lite drewno bukowe. Dolną część skleiłem z kilku kawałków po czym zostało to przeszlifowane, wyszło fajnie. Filary to przecięte wzdłuz listwki transportowe, które w przekroju są w kształcie litery L.
Niestety nie obyło się bez małych wpadek. Później okazało się ze ścianki tych filarów miały rożną grubość co przysporzyło mi pewnych problemów przy montażu podpór półek.
Jedna ze ścianek bocznych wykonałem z resztek desek sosnowych, sklejając je ze sobą a potem wyrównując grubość.
 
Ponieważ sklejane deski miały rożną fakture drewna, wyszło to troszkę dziwnie ale najważniejsze ze udało mi się maksymalnie wykorzystać dostępne materiały. Oczywiście mogłem kupić gotową ściankę z sosny ale chciałem to wykonać możliwie najtańszym kosztem. 

Jedyne co kupiłem to cztery pułki drewniane i cztery kółka łożyskowane.
Zamocowałem z tyłu listwę elektryczna wkrętami i klejem wikol by wszystkie części wieży mogły być jednocześnie podłączone.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz